Jak wyglądałby świat, gdyby ludzie masowo się nawrócili? Jaki panowałby porządek społeczny? Główny bohater powieści Bensona budzi się w takim chrześcijańskim świecie przyszłości jako ksiądz, sekretarz prymasa Anglii - nie pamięta jednak ani kim jest, ani jak ten świat funkcjonuje. Wyrusza on w podróż po Europie, podczas której jego oczy będą coraz szerzej otwierać się ze zdziwienia. Przyzwyczajony do czasów, gdy Kościół walczył o przetrwanie, ma trudności z ogarnięciem skali jego triumfu - i my również.
Jeśli coś ten świat przypomina to średniowiecze, ale średniowiecze przyszłości, z nowoczesną technologią, z nauką, która jeszcze się rozwinie, ale będzie w pełnej harmonii z wiarą. Olbrzymia ilość powołań kapłańskich i zakonnych, świadomość własnego stanu i powołania, łacina znów językiem międzynarodowym... Jednak i ten świat nie będzie jeszcze wolny od dramatu. Jakiego? A to już zapraszam do lektury...
Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz