"Tak mnogie narody się zdumieją,
królowie zamkną przed Nim usta,
bo ujrzą coś, czego im nigdy nie opowiadano,
i pojmą coś niesłychanego"
Na krzyżu umiera nie złoczyńca, ale Sprawiedliwy, wybrany Sługa Boży.
"(…)wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic.
Lecz On się obarczył naszym cierpieniem,
On dźwigał nasze boleści,
a myśmy Go za skazańca uznali,
chłostanego przez Boga i zdeptanego.
Lecz On był przebity za nasze grzechy,
zdruzgotany za nasze winy."
Bo "wszyscyśmy pobłądzili jak owce,
każdy z nas się obrócił ku własnej drodze,
a Pan zwalił na Niego
winy nas wszystkich".
Potrzebowaliśmy tej śmierci, bo sami na nią zasługiwaliśmy. Straciliśmy niewinność, nasze grzechy wykopały przepaść między nami a Bogiem. Ale Bóg sam tę przepaść zasypał. Jezus umarł za nas.
A potem zmartwychwstał. Bo jest Bogiem. Bo śmierć nie ma nad Nim władzy. Bo chciał pokonać ją dla nas, abyśmy mogli żyć z Nim na wieki w Niebie.
Życzę wszystkim jak najlepszych świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Tak, odpoczynku od codzienności i problemów, pięknych spotkań z rodziną. Ale przede wszystkim - świętujmy z Jezusem, by On był obecny i działał w naszym życiu.
Wszystkiego najlepszego!
(Obraz: Raphael "Zmartwychwstanie Chrystusa")

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz